GALERIA

 

Pewnego jesiennego popołudnia, był to wrzesień 2008 rok, w moim życiu, pojawiły się dwa wałęsające się psiaki.

suka owczarek niemiecki i jej syn ok. 6 miesięczny, mix owczarka i husky.

Psy były skrajnie wycieńczone w fatalnej kondycji. Szczeniak leżał na poboczu potrącony przez samochód.

Dzięki pomocy małżeństwa ,wielkich miłośników zwierząt, państwa Zuzanny i Andrzeja, udało się zmienić ich los

Piesek trafił w kochające ręce, chociaż był duży problem z jego umieszczeniem.
 

Sunia LUSI jest u mnie 4 rok.


Przez pierwszy rok Pani Zuzanna, przyjeżdżała codziennie i karmiła sunie, zupełnie bezinteresownie, gdyż dom

był jeszcze nie zamieszkały.

Lusi okazała się cudownym psem, kochającym moje jamniki, wdzięczna za okazane jej serce i miłość.

Pełni rolę stróża i dużej przytulanki.



   
  WSZYSTKIM MIŁOŚNIKOM ZWIERZĄT Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ TAKIEGO DARU LOSU.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                Jestem bardzo zadowolona, że  szczenięta  z mojej  hodowli, trafiają  do prawdziwych

         miłośników  i pasjonatów  rasy ,pozytywnie zakręconych, z  którymi jestem w stałym

 kontakcie i razem tworzymy

jedna wielką rodzinę.

                               

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


STRONA GŁÓWNA